2021-02-10 13:38:32, komentarzy: 0

                 Temat „wskaźnika zatrudnienia” nadal budzi wiele emocji wśród pracowników i dyrektorów domów. Na ten temat napisałem na mojej stronie pomagajmy-skutecznie.pl, trzy teksty. Większość zawartych w nich treści cały czas jest aktualna. Szczególnie dotyczy to moich własnych interpretacji zapisów w regulujących ten temat Rozporządzeniach Ministra. W dalszym ciągu one obowiązują. Pojawiło się jednak wiele nowych interpretacji zapisów, niedostępnych niekiedy w powszechnym obiegu. Interpretacji tych dokonali pracownicy Departamentu Pomocy i Integracji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pomimo faktu, że na podstawie Obwieszczenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 13 kwietnia 2018 roku ujednolicono tekst obowiązującego Rozporządzenia z lipca 2012 roku. Należało dla jasności sprawy te interpretacje uwzględnić w aktualnie obowiązującym tekście Rozporządzenia odnośnie wskaźnika zatrudnienia obowiązują następujące zapisy:

§ 6. Uznanie domu pomocy społecznej za spełniający warunki w pkt.3 zapisano: Dom uznaje się za spełniający warunki, jeżeli: posiada wskaźnik zatrudnienia pracowników zespołu terapeutyczno-opiekuńczego w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy, w odpowiednim typie domu dla:
a) osób w podeszłym wieku – nie mniej niż 0,4 na jednego mieszkańca domu,
b) osób przewlekle somatycznie chorych – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
c) osób przewlekle psychicznie chorych – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
d) osób dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
e) dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
f) osób niepełnosprawnych fizycznie – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu,
g) osób uzależnionych od alkoholu – nie mniej niż 0,5 na jednego mieszkańca domu
– przy czym przy ustalaniu wskaźników zatrudnienia uwzględnia się również wolontariuszy, stażystów, praktykantów oraz osoby odbywające służbę zastępczą w domu, jeżeli pracują bezpośrednio z mieszkańcami domu; przy wyliczaniu wskaźnika udział tych osób nie może przekroczyć 10% ogólnej liczby osób zatrudnionych w zespole terapeutyczno-opiekuńczym.

Ważnym dla rozpatrywaniu tego zagadnienia jest zacytowanie innych także innych zapisów rozporządzeń mających znaczenie dla ustalenia składu zespołu terapeutyczno-opiekuńczego, jego liczebności oraz pracownika pierwszego kontaktu.

§ 2. Zespoły terapeutyczno-opiekuńcze

1. Dom funkcjonuje w sposób zapewniający właściwy zakres usług, zgodny ze standardami określonymi dla danego typu domu, w oparciu o indywidualne potrzeby mieszkańca domu.

2. W celu określenia indywidualnych potrzeb mieszkańca domu oraz zakresu usług, o których mowa w ust. 1, dom powołuje zespoły terapeutyczno-opiekuńcze składające się w szczególności z pracowników domu, którzy bezpośrednio zajmują się wspieraniem mieszkańców.

3. Do podstawowych zadań zespołów terapeutyczno-opiekuńczych należy opracowywanie indywidualnych planów wsparcia mieszkańców oraz wspólna realizacja tych planów z mieszkańcami.

§ 3. Pracownik pierwszego kontaktu

1. Dom funkcjonuje w oparciu o indywidualne plany wsparcia mieszkańca domu, opracowywane z jego udziałem, jeżeli udział ten jest możliwy ze względu na stan zdrowia i gotowość uczestnictwa w nim mieszkańca.

2. Działania wynikające z indywidualnego planu wsparcia mieszkańca domu koordynuje pracownik domu, zwany dalej "pracownikiem pierwszego kontaktu", wskazany przez mieszkańca domu, jeżeli wybór ten jest możliwy ze względu na jego stan zdrowia i organizację pracy domu.

2a. W domach dla osób uzależnionych od alkoholu działania wynikające z indywidualnego planu wsparcia mieszkańca domu koordynuje specjalista psychoterapii uzależnień lub instruktor terapii uzależnień lub osoba przeszkolona w zakresie oddziaływań terapeutyczno-rehabilitacyjnych wobec osób uzależnionych od alkoholu, która jest zobowiązana do współpracy z zespołem terapeutyczno-opiekuńczym.

3. Pracownicy pierwszego kontaktu działają w ramach zespołów terapeutyczno-opiekuńczych.

                I tak naprawdę nic więcej, co by konkretyzowało zapisy rozporządzenia w temacie "wskaźnika " trudno znaleźć. Analizując jednak dostępne w sieci protokoły kontroli domów przez inspektorów Wydziałów Polityki Społecznej Urzędów Wojewódzkich, dowiadujemy się, że istnieją jeszcze pisma Departamentu polityki Społecznej interpretujące zapisy rozporządzenia. Oczywiście, które trudno znaleźć w sieci, bo nie są publikowane.  Jeśli domy je mają to dostały je w ramach koleżeńskiej wymiany z innych regionów, bo one otrzymały je ze swych urzędów wojewódzkich. Mój niepokój budzi fakt istnienia bardzo ogólnych przepisów i interpretacji tych przepisów w prawie, które nazywano w PRL-u powielaczowym. Tym bardziej, że tych interpretacji dokonują pracownicy Departamentu mając na uwadze swą wiedzę i doświadczenie. Interpretacje te zmieniały się dotychczas w zależności od poglądów wiedzy i doświadczenia autorów interpretacji. Ja je określam, jako bardzo urzędnicze, niemające niekiedy nic wspólnego z życiem domu i praktycznym jego funkcjonowaniem. Dla domów to jednak sprawa bardzo fundamentalna. Od wskaźnika, bowiem zależy jego sprawne funkcjonowanie. Bez komentarza pozostawiam fakt obniżenia wskaźnika o jeden punkt procentowy z 6,0 na 5,0 w domach dla mieszkańców przewlekle chorych somatycznie oraz dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie. Domy te miały problemy z osiągnieciem tego wskaźnika, głównie ze względu na małe finanse domów. Ministerstwo nie podjęło działań w kierunku zwiększenia finansów domów w zakresie możliwości zatrudnienia pracowników. Zastosowały prosty sposób na możliwość osiągania tego standardu, poprzez zmniejszenie wskaźnika. Zabrano w ten sposób dyrektorom domów argument w walce z organami prowadzącymi domy na zwiększenie kadry domów. A dotyczy to domów, w których niezbędne jest zapewnienie właściwej opieki nad mieszkańcami ze względu na pogarszające się stany mieszkańców. Oczywiście można powiedzieć, że są to wskaźniki minimalne i nikt nie zabrania, aby domy miały wyższe. Każdy, wie, że domy nie są rozpieszczane przez samorządy i ich budżety ledwo starczają na ich skromne działanie. Samo ministerstwo nie podniosło swych dotacji dla domów z budżetu państwa. Tym bardziej, że czas upływa i mieszkańców zamieszkałych w domach na starych zasadach ubywa, tym samym koszty budżetu państwa się zmniejszają. Trzeba było pandemii COVID19, aby budżet państwa przydzielił domom dotacje finansowe. Ale one były konieczne na zakup środków do zapobiegania zarażeniu mieszkańców i ich leczenie. Sposób finansowania domów powinien zostać uregulowany przez Rząd oczywiście z udziałem państwa. Jest to jednak odrębny problem do omówienia. Dyrektorzy domów nie powinni być zmuszani do tego, aby „kombinować” jak spełnić wymagania standardu. Analizy protokołów kontroli świadczą, że inspektorzy wojewodów w całym kraju nie pozwalają na zbytnią swobodę w tym względzie. Oczywiście, w każdym województwie jest trochę inaczej, ale jest to jeden z ważnych tematów kontroli. Różnice występują jedynie w interpretacjach zapisów rozporządzenia. I to jest główny problem, że z tymi interpretacjami „wskaźnika” jest różnie. W Internecie natrafiłem na jeden dobry dokument z województwa lubuskiego. (Adres internetowy https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://bip.lubuskie.uw.gov.pl/download/13729.pdf&ved=2ahUKEwi6gNH77dDuAhVnURUIHTScDQoQFjAAegQIAxAC&usg=AOvVaw1kToal-xiP4dev-yP2Fh2Z) W wydziale Polityki Społecznej tego województwa opracowano Raport: „Ustalanie wskaźnika zatrudnienia w zespole terapeutyczno-opiekuńczym w Domach pomocy społecznej funkcjonujących w województwie lubuskim”.  Jest to, co prawda dokument obowiązujący tylko na terenie tego województwa, ale może być dobrą wskazówką w zakresie obliczania wskaźnika w domach na terenie całego kraju. Być może inne województwa także opracowały podobne dokumenty, lecz są niedostępne w sieci. Jednak ze względu na zainteresowanie tym tematem na mojej stronie pomagajmy-skutecznie.pl, mogę sądzić, że ich brakuje. Na stronach Sejmu można znaleźć odpowiedź na interpelację poselską Nr 1627 z 07 lutego 2020 roku w sprawie wskaźników zatrudnienia w domach pomocy społecznej dotyczących zespołów terapeutyczno-opiekuńczych Odpowiadającym jest: sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Iwona Michałek. Może niektóre sprawy nam wyjaśnia, lecz jak to na interpelację przystało jest głównie cytowaniem zapisów rozporządzenia. Wracając do dokumentu województwa lubuskiego to jest dość dobry dokument, tym bardziej, że jest oparty na interpretacjach pracowników ministerstwa, które w oryginale zostały do niego załączone. Omawiany on był również z dyrektorami domów, należy wnioskować, że został on przyjęty w pewnym konsensusie zawartym pomiędzy dyrektorami domów a inspektorami wojewody podlaskiego. I o to w tej całej sprawie chodzi, aby inspektorzy wojewodów rozmawiali z dyrektorami. Nie bardzo mogę się zgodzić z nim w przypadku potraktowania w nim pokojowych oraz dietetyka. W przypadku pokojowych, nie są to tylko panie od sprzątania. Zgodnie z głównym zadaniem domu polegającym na wspieraniu mieszkańca domu, powinny one posiadać umiejętność rozmowy z mieszkańcem i aktywizowania go do włączenia się do prac porządkowych w swoim pokoju. Pokojowa nie może instrumentalnie traktować w trakcie swej pracy mieszkańca. Jej praca nawet u mieszkańca leżącego nie powinna się ograniczać do wykonywania czynności porządkowych. Powinna z nim rozmawiać, wspierać w przebiegu choroby, choć słowem i wysłuchiwać się w zgłaszane potrzeby. Nie można jej traktować, jako sprzątaczki wybranej na pracownika pierwszego kontaktu. Jej cały czas pracy powinien być zaliczany, jako czas pracy z mieszkańcem. W przypadku dietetyka to powinien on być, jeśli oczywiście posiada takowe przygotowanie zawodowe, ekspertem zespołu terapeutyczno-opiekuńczego w zakresie żywienia mieszkańców domu. To właśnie dietetyk domu powinien wspólnie z mieszkańcami domu przygotowywać jadłospisy w zakresie niezbędnych w domu diet. Tym bardziej, że jeden z kolejnych standardów wymaga od domu udziału mieszkańca w wyborze posiłków. Dietetyk jest jednym z zatrudnionych przez dom specjalistów a nie urzędnikiem.

              Kończąc moje wywody chciałbym poruszyć jeszcze jeden aspekt sprawy związanej pośrednio ze „wskaźnikiem”. Chodzi mianowicie o udział dyrektora domu w pracach zespołu terapeutyczno – opiekuńczego. Jeśli zapoznaliście się z tekstami na mym blogu możecie się przekonać, że w trakcie swej pracy w roli dyrektora domu pełniłem też funkcję pracownika – pierwszego kontaktu dla mieszkańca domu. Mieszkaniec ten mnie wybrał o szczegółach piszę w we wcześniejszych tekstach i byłem jednocześnie, jako pracownik pierwszego kontaktu członkiem zespołu terapeutyczno- opiekuńczego. Inspektorzy wojewody nie wnosili żadnych zastrzeżeń. A to, dlatego, że byłem nim autentycznie, prowadząc cała obowiązującą dokumentację ze swej pracy. Nie powiem już, że musiała ona bardzo i to bardzo prawidłowa. Jako dyrektor domu nie mogłem sobie pozwolić na bylejakość. Tak, więc śmiem twierdzić, że dyrektor domu może być wliczany do zespołu pod warunkiem wypełniania tej dodatkowej funkcji. Ilu dyrektorów się tego podejmuje nie wiem. Na pewno niewielu. Bo jest to jednak temat na odrębny tekst, nie jest to sprawa zbyt prosta.  

           Kiedy już była mowa o prowadzonej dokumentacji, to nie można pominąć faktu, że inspektorzy w trakcie kontroli „wskaźnika” wymagają właściwego dokumentowania pracy każdego członka zespołu terapeutyczno opiekuńczego. Dokumentacja to temat na odrębny tekst. W tym miejscu należy jednak powiedzieć, że nie możemy się dać zwariować i z członków zespołu zrobić urzędników wypełniających stosy dokumentów. Praca z mieszkańcem ma tu podstawowe znaczenie. Dokumentacja powinna być prosta, nie powinna zabierać członkom zespołu zbyt dużo czasu.                             Podsumowując temat „wskaźnika” mogę powiedzieć, że będzie on budził kontrowersje tak długo aż nie zostaną uporządkowane sprawy związane z finansowaniem domów na dostatecznym poziomie, co pozwoli na zatrudnienie takiej ilości opiekunów i specjalistów, jaka jest niezbędna do zapewnienia opieki nad mieszkańcami z uwzględnieniem ich stanów zdrowia. Jeśli obowiązujące przepisy będą przygotowywane przez praktyków, znających realia domów i potrzeb mieszkańców, a nie urzędników, którym się wydaje, że tak można i tak jest dobrze. Jeśli inspektorzy w urzędach wojewódzkich będą dobrze znać realia domów i będą chcieli z dyrektorami domów współpracować a nie tylko kontrolować i wymagać. Dobrym przykładem jest województwo lubuskie, o czym pisałem wcześniej. (m.f.) 09.02.21 r.         

 

 

 

 

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Wyszukiwarka

Kategorie

Brak kategorii

Wyszukiwarka

Kategorie

Brak kategorii

UWAGA 
WSZYSTKIE TEKSTY BLOGÓW DO DNIA 2 LUTEGO SĄ TEKSTAMI ARCHIWALNYMI Z POPRZEDNIEJ STAREJ WERSJI STRONY.
Pod każdym tekstem, zachowane zostały teksty komentarzy czytelników.

ZAPRASZAM DO LEKTURY  Autor